La Tomatina - święto w Bunol w południowej Hiszpanii, podczas którego wszyscy obrzucają się pomidorami-jest równie dzikie i szalone, jak typowo hiszpańska fiesta. Wystarczy sobie tylko wyobrazić następującą scenę: 30 tysięcy osób zjeżdza do małego, prowincjonalnego miasteczka a w tym samym czasie rząd ciężarówek przywozi tu 120 ton pomidorów. Pomidorowa masakra zaczyna się 27 sierpnia, około 10 rano.

Użytkownicy czytali także

La Tomatina - święto w Bunol w południowej Hiszpanii, podczas którego wszyscy obrzucają się pomidorami-jest równie dzikie i szalone, jak typowo hiszpańska fiesta. Wystarczy sobie tylko wyobrazić następującą scenę: 30 tysięcy osób zjeżdza do małego, prowincjonalnego miasteczka a w tym samym czasie rząd ciężarówek przywozi tu 120 ton pomidorów. Pomidorowa masakra zaczyna się 27 sierpnia, około 10 rano

Napiącie rośnie. Tłumy zebranych ludzi krzyczą: „to-ma–te,to-ma-te”. I w pewnej chwili dostają to, czego chcą: kierowcy ciskają w każdego obecnego papką z dojrzałych owoców.Każdy szaleje i przez dwie godziny rzuca czerwoną mazią w ciężarówki,innych uczestników lub w powietrze.Choć walka jest wyczerpująca,niezbyt ładna i nie każdemu przypada do gustu, LA TOMATINA stanowi jednak wkład miasteczka Bunol w tradycję fiest.Większość obecnych twierdzi,że jest to jedna z niewielu ekscytujących zabaw w ubraniu,choć lepiej jednak nie wkładać na siebie zbyt wiele.

Tradycja święta TOMATINA sięga 1944 roku.W ostatnich latach impreza ta znacznie się rozrosła, a to za sprawą artykułów prasowych w lokalnej i zagranicznej prasie.Ci którym spodobała się walka na pomidory powinni pojechać do Hiszpanii i Bunol w ostatnią środę sierpnia.Koniecznie trzeba przybyć wcześniej i zabrać ubranie na zmianę.Można tam się dostać autobusem albo pociągiem.Koniecznie trzeba przybyć wcześnie i zabrać ubranie na zmianę,które zostawia się w barze (w miasteczku nie ma żadnego hotelu).Nie ma co liczyć na możliwość biernego uczestnictwa-każdy przybyły zostanie wciągnięty do zabawy.O godz. 13 słychać wybuch,który jest sygnałem do zakończenia bitwy ( na następne takie spotkanie trzeba poczekać kolejne 12 miesięcy).W chwilę później pojawia się miejscowa straż pożarna,strażacy przy pomocy węży spłukują pomidory z uczestników,budynków i ulic,a do miasteczka powraca cisza i spokój. Co ciekawe w ciągu godziny wszyscy są z powrotem na ulicy przebrani w czystą odzieź i kontynuują fiestę,która obejmuje tak wyszukane rozrywki, jak np.koncerty orkiestr w miejskim amfiteatrze.

Ponieważ w Buñol nie ma żadnych miejsc noclegowych większość gości przyjeżdża z Walencji w ramach jednodniowej wycieczki.

 

 


Mapa Bunol


Pozycje książkowe

  • Grecja. Praktyczny przewodnik (Pascal)

  • Kuba. Przewodniki Wiedzy i Życia

  • Beskid Niski. Mapa laminowana (ExpressMap)

Na stronach Portalu:
Społeczność podróżnicza
Relacje z podróży
Mapa świata przewodnik
Blog Podróżnika
Galeria zdjęć z podróży
Galeria filmów
Wasze miejsca
Porady podróżnika
Polityka prywatności
Forum Portalu Podróżnika
Przewodnik
Porównywarka ofert biur podróży
Wyszukiwarka książek
Narzędzia:
Kontakt
Reklama na Portal Podróżnika
Uwagi, błędy i dodatki
FAQ
Dodaj foto
Dodaj artykuł
Profil użytkownika:
Logowanie
Rejestracja
Newsletter
Portal Podróżnika © 2011