Poradnik podróżnika - Peru szczepienia i służba zdrowia.
W Peru występuje żółtaczka typu A (pokarmowa). Zagrożenie chorobami tropikalnymi na wybrzeżu i w górach jest niewielkie. W tropikalnych regionach nizinnych na wschodzie kraju (Iquitos, Pucallpa) występuje umiarkowane zagrożenie malarią i dengą.
Peru szczepienia i służba zdrowia
W Peru występuje żółtaczka typu A (pokarmowa). Zagrożenie chorobami tropikalnymi na wybrzeżu i w górach jest niewielkie. W tropikalnych regionach nizinnych na wschodzie kraju (Iquitos, Pucallpa) występuje umiarkowane zagrożenie malarią i dengą. Szczepienia ochronne w zasadzie nie są wymagane. Służba zdrowia powiadamia o konieczności takich szczepień, jeśli pojawiają się symptomy epidemii, a podróżujący udają się na obszary zagrożone. Szczepień przeciw żółtej febrze można dokonać na miejscu (koszt ok. 15 USD), co najmniej na 10 dni przed udaniem się w rejony zagrożone chorobą. Dla osób udających się z Peru do Brazylii szczepienie przeciw żółtej febrze jest obowiązkowe (można się zaszczepić na lotnisku w Limie). Szczepienie przeciw cholerze nie jest wymagane ze względu na małą skuteczność.
Podczas podróży w wyżej położone regiony Peru (np. do Cuzco, leżącego na wysokości ok. 3400 m n.p.m.) u wielu osób występują objawy choroby wysokościowej (soroche): bóle głowy, brzucha czy torsje. Ustają one na ogół po mniej więcej jednej dobie, jednakże osoby cierpiące na choroby układu krążenia powinny skonsultować się z lekarzem przed podjęciem podróży w Andy. Sprawdzonym sposobem na uniknięcie lub znaczne złagodzenie efektu soroche jest przestrzeganie odpowiedniej diety (posiłki lekkostrawne, bez mięsa, mleka i alkoholu) w przeddzień i w pierwszym dniu pobytu w rejonie wysokogórskim.
Opieka medyczna jest ogólnie dostępna w większych ośrodkach miejskich. Koszt wizyty lekarskiej w klinikach o europejskim standardzie jest wyższy niż w Polsce i wynosi 50-100 USD. Doba w szpitalu lub klinice kosztuje 50-100 USD. Przy zakupie leków należy korzystać z dużych, sieciowych aptek, gdyż zdarzają się przypadki sprzedawania podrobionych produktów farmakologicznych. Większość aptek nie żąda okazania recepty od lekarza nawet przy zakupie antybiotyków.
